REKLAMA
sim
REKLAMA
geberit produkcja

Tydzień misyjny

28-10-2010 07:35 | Źródło: | Wyświetleń artykułu: 2,921 | Komentarzy: 0
REKLAMA
W niedzielę 24 października rozpoczął się tydzień misyjny. Nie każdy z nas może wyjechać na misję, choćby bardzo chciał. Kandydaci muszą poznać obcy język , obyczaje miejscowej ludności i całkowicie oddać czekającej ich służbie. Każdy natomiast może włączyć się w modlitwę i ofiarę za misjonarzy i misjonarki.
Tydzień misyjny
Foto:
REKLAMA
carnis

Chcesz być na bieżąco? Śledź nasz portal na facebooku
Inicjatywę pomocy dzieciom z Kenii podjęły uczniowie ze szkoły Podstawowej nr 2 im. Adama Mickiewicza w Kole i z parafii Podwyższenia Krzyża Świętego wraz z całymi rodzinami. Postanowili zebrać ołówki i poprzez misjonarkę siostrę Alicję dostarczyć kenijskim dzieciom. Podczas nabożeństw różańcowych wierni modlą się w intencji misji. Zebrane ołówki zostaną przekazane dla dzieci w miejscowości Laare w małej wiosce w centralnej Kenii. Mieszkańcy tamtejsi nadal żyją w warunkach głęboko zakorzenionych w tradycji plemiennej. Większość rodzin nie jest w stanie zapewnić swoim dzieciom edukacji szkolnej na podstawowym poziomie, nie stać ich nawet na wyżywienie wszystkich członków rodziny. W Kenii panuje susza, głód i ogólny kryzys, wiele dzieci umiera.

W 2008 roku Siostry Małe Misjonarki (Siostry Orionistki) otworzyły placówkę misyjną w wiosce Laare (o której wspominaliśmy wyżej). Realizują tam projekt dożywiania dzieci wraz z prowadzeniem piekarni oraz szkoły. Cały dochód z prowadzenia wypieku pieczywa przeznaczony jest na wyżywienie dzieci. Uczniowie mają codziennie świeży chleb, zaś młodzi mieszkańcy wioski maja zatrudnienie. Chleb z piekarni siostry rozdają i dowożą również ubogim mieszkańcom wioski i okolic. Do szkoły chodzą tylko nie liczne dzieci. Same warunki edukacji są fatalne. Szkoła w Laare to jedynie gołe mury bez okien i drzwi, bez podłogi i ławek. Dzieciom kenijskim brakuje wszystkiego.

Z tą trudną sytuacją w Laare zapoznała kolskie dzieci na lekcjach religii w szkole siostra Natalia Jaroszewska – Orionistka, a kościele podczas kazania ks. Maksymilian Skorek.
Na prośbę misjonarki s. Alicji Kaszczuk – Orionistki, zarówno w szkole jak i parafii zbierane były ołówki dla dzieci Laare. Każdy ołówek jest na miarę „złota” ponieważ dzieci na misjach mogą kontynuować naukę tak długo jeśli mają czym pisać czyli jeśli maja ołówek. Jeżeli ołówek się wypisze, to dziecko przestaje chodzić do szkoły, nie uczy się i nie dostaje systematycznie posiłków od sióstr.

- Ofiarność kolskich dzieci i ich rodziców okazała się ogromna. Otrzymaliśmy bardo dużą ilość ołówków. Cieszy również to, że do akcji pomocy misyjnej w Laare włączyły się również inne kolskie parafie. Ks. proboszcz Józef Wronkiewicz i ja składamy wszystkim darczyńcom serdeczne Bóg zapłać za ofiarę i wspólną modlitwę – powiedziała siostra Natalia Jaroszewska.

Siostry Orionistki zebrane ołówki prześlą misjonarce s. Alicji która przekaz je swoim podopiecznym.

Ks. proboszcz Józef Wronkiewicz dodał: – Poprzez ten prosty gest, parafinie dali świadectwo miłości i solidarności z tymi, do których Boża Opatrzność posyła polskich misjonarzy.

mc
Redakcja e-kolo.pl
Kontakt z autorem: e-kolo@e-kolo.pl


DODAJ KOMENTARZ
*dodając swój komentarz jednocześnie akceptujesz regulamin.
Pamiętaj, że dodając treść łamiącą prawo lub dobra osobiste - narażasz się na odpowiedzialność karną.
WASZE KOMENTARZE (0)
Brak komentarzy pod wiadomością. Bądź pierwszy!