REKLAMA
sim
REKLAMA
geberit produkcja
Wiadomości Na sygnale Otworzył sklep swoim kluczem

Otworzył sklep swoim kluczem

03-11-2010 09:09 | Źródło: | Wyświetleń artykułu: 6,378 | Komentarzy: 3
REKLAMA
Dużo pracy przysporzył policjantom z Babiaka pewien 29 letni mieszkaniec tamtejszej gminy. W ciągu niespełna kilkudziesięciu dni mężczyzna aż trzykrotnie był zatrzymywany za kradzieże i włamania. Nie pomógł nawet policyjny dozór jaki po ostatnim włamaniu zastosował wobec niego prokurator.
Otworzył sklep swoim kluczem
Foto:
REKLAMA
carnis

Chcesz być na bieżąco? Śledź nasz portal na facebooku
Kiedy pod koniec września 29 latek został zatrzymany za włamanie do sklepu w Babiaku, policjantom wydawało się, że przestępca na pewien czas się uspokoi. Tymczasem stało się wręcz odwrotnie. Nie minął miesiąc a już dał o sobie znać i to dwukrotnie.

Gdy 29 października rano właścicielka sklepu spożywczo - przemysłowego w Mchowie zastała w nim otwarte drzwi i rozsypaną w przedsionku kawę, natychmiast powiadomiła Policję. Użyty przez mundurowych trapiący pies doprowadził do sąsiadujących ze sklepem zabudowań, w których mieszka 29 latek. Podczas przeszukania policjanci znaleźli poukrywane w różnych miejscach artykuły, które zrabował. W trakcie przesłuchania przyznał się, że to on złożył nocną wizytę w sklepie. Nie miał też większych kłopotów z dostaniem się do środka ponieważ klucz do drzwi jego domu pasował również do drzwi do sklepu. Policjanci podejrzewają, że już wcześniej korzystał z tego dziwnego zbiegu okoliczności. Między innymi za to włamanie prokurator zastosował wobec mężczyzny policyjny dozór.

Zanim jednak zdążył się pierwszy raz zameldować w babiackim posterunku, funkcjonariusze przewieźli go tam sami. Okazało się bowiem, że 01 mają po godz. 17.00 w Bogusławicach w gm. Babiak wykorzystując nieuwagę sprzedawczyni ukradł pieniądze ze sklepowego utargu. Najpierw zakupił w sklepie dwie butelki denaturatu potem odczekał aż nie było klientów i poprosił sprzedawczynię o pożyczenie szklanki. Kiedy kobieta poszła na zaplecze on z szuflady zabrał 600 zł. i uciekł. Ekspedientka zauważyła brak gotówki kiedy wydawała pieniądze kolejnemu klientowi. Z ustaleniem złodzieja nie było najmniejszych kłopotów, kobieta go znała. Wizyta mundurowych w domu 29 latka jednoznacznie potwierdziła jego związek z przestępstwem, część gotówki zdążył już spieniężyć, to czego nie wydał miał przy sobie a resztę funkcjonariusze znaleźli ukryte pod wykładziną w pokoju. Z ukradzionych 600 zł. właścicielka odzyskała blisko 370.

Pijanego zwolennika cudzego mienia zatrzymano w Izbie Wytrzeźwień. Dziś kolejny raz stanie przed prokuratorem, a może nawet przed sądem, tym razem środek zapobiegawczy nie będzie już pewnie tak łagodny.

Źródło: Komenda Powiatowa Policji w Kole
Byłeś/aś świadkiem wypadku, pożaru?
Podziel się wiadomością z nami!
Skorzystaj z formularza
wyślij informacje lub zdjęcie

Kliknij i przejdź do formularza


Wyślij wiadomość

Zachowujemy anonimowość

Redakcja e-kolo.pl
Kontakt z autorem: e-kolo@e-kolo.pl


DODAJ KOMENTARZ
*dodając swój komentarz jednocześnie akceptujesz regulamin.
Pamiętaj, że dodając treść łamiącą prawo lub dobra osobiste - narażasz się na odpowiedzialność karną.
WASZE KOMENTARZE (3)
~adus 04-11-2010 19:12
jak się spienięża gotówkę?
| Zgłoś do usunięcia
~mała 04-11-2010 14:13
"część gotówki zdażył już spieniężyć"- jak on to zrobił???
| Zgłoś do usunięcia
~dobre 03-11-2010 14:01
skoro klucz pasował to się nie włamał xD porostu wszedł jak do siebie
| Zgłoś do usunięcia