sim
kwiaciarnia ewa
Wiadomości Na sygnale Otworzył sklep swoim kluczem

Otworzył sklep swoim kluczem

03-11-2010 09:09 | Źródło: | Wyświetleń artykułu: 6,398 | Komentarzy: 3


Dużo pracy przysporzył policjantom z Babiaka pewien 29 letni mieszkaniec tamtejszej gminy. W ciągu niespełna kilkudziesięciu dni mężczyzna aż trzykrotnie był zatrzymywany za kradzieże i włamania. Nie pomógł nawet policyjny dozór jaki po ostatnim włamaniu zastosował wobec niego prokurator.
tartak

Chcesz być na bieżąco? Śledź nasz portal na facebooku
Kiedy pod koniec września 29 latek został zatrzymany za włamanie do sklepu w Babiaku, policjantom wydawało się, że przestępca na pewien czas się uspokoi. Tymczasem stało się wręcz odwrotnie. Nie minął miesiąc a już dał o sobie znać i to dwukrotnie.

Gdy 29 października rano właścicielka sklepu spożywczo - przemysłowego w Mchowie zastała w nim otwarte drzwi i rozsypaną w przedsionku kawę, natychmiast powiadomiła Policję. Użyty przez mundurowych trapiący pies doprowadził do sąsiadujących ze sklepem zabudowań, w których mieszka 29 latek. Podczas przeszukania policjanci znaleźli poukrywane w różnych miejscach artykuły, które zrabował. W trakcie przesłuchania przyznał się, że to on złożył nocną wizytę w sklepie. Nie miał też większych kłopotów z dostaniem się do środka ponieważ klucz do drzwi jego domu pasował również do drzwi do sklepu. Policjanci podejrzewają, że już wcześniej korzystał z tego dziwnego zbiegu okoliczności. Między innymi za to włamanie prokurator zastosował wobec mężczyzny policyjny dozór.

Zanim jednak zdążył się pierwszy raz zameldować w babiackim posterunku, funkcjonariusze przewieźli go tam sami. Okazało się bowiem, że 01 mają po godz. 17.00 w Bogusławicach w gm. Babiak wykorzystując nieuwagę sprzedawczyni ukradł pieniądze ze sklepowego utargu. Najpierw zakupił w sklepie dwie butelki denaturatu potem odczekał aż nie było klientów i poprosił sprzedawczynię o pożyczenie szklanki. Kiedy kobieta poszła na zaplecze on z szuflady zabrał 600 zł. i uciekł. Ekspedientka zauważyła brak gotówki kiedy wydawała pieniądze kolejnemu klientowi. Z ustaleniem złodzieja nie było najmniejszych kłopotów, kobieta go znała. Wizyta mundurowych w domu 29 latka jednoznacznie potwierdziła jego związek z przestępstwem, część gotówki zdążył już spieniężyć, to czego nie wydał miał przy sobie a resztę funkcjonariusze znaleźli ukryte pod wykładziną w pokoju. Z ukradzionych 600 zł. właścicielka odzyskała blisko 370.

Pijanego zwolennika cudzego mienia zatrzymano w Izbie Wytrzeźwień. Dziś kolejny raz stanie przed prokuratorem, a może nawet przed sądem, tym razem środek zapobiegawczy nie będzie już pewnie tak łagodny.

Źródło: Komenda Powiatowa Policji w Kole
Byłeś/aś świadkiem wypadku, pożaru?
Podziel się wiadomością z nami!
Skorzystaj z formularza
wyślij informacje lub zdjęcie

Kliknij i przejdź do formularza


Wyślij wiadomość

Zachowujemy anonimowość

Redakcja e-kolo.pl
Kontakt z autorem: e-kolo@e-kolo.pl


DODAJ KOMENTARZ
*dodając swój komentarz jednocześnie akceptujesz regulamin.
Pamiętaj, że dodając treść łamiącą prawo lub dobra osobiste - narażasz się na odpowiedzialność karną.
WASZE KOMENTARZE (3)
~adus 04-11-2010 19:12
jak się spienięża gotówkę?
| Zgłoś do usunięcia
~mała 04-11-2010 14:13
"część gotówki zdażył już spieniężyć"- jak on to zrobił???
| Zgłoś do usunięcia
~dobre 03-11-2010 14:01
skoro klucz pasował to się nie włamał xD porostu wszedł jak do siebie
| Zgłoś do usunięcia