sim
kwiaciarnia ewa
Wiadomości Miasto Koło Jubileusz 15-lecia w posłudze Kościoła

Jubileusz 15-lecia w posłudze Kościoła

04-09-2013 11:20 | Źródło: | Wyświetleń artykułu: 4,995 | Komentarzy: 3


15 lat temu, 1 września rozpoczął pracę kościelnego w kolskiej Farze pan Henryk Kozajda zamieszkały w Kole. W tym miesiącu obchodzi więc maleńki Jubileusz. Praca kościelnego nie jest łatwa. Musi być obowiązkowy i punktualny. Nie ma mowy o tym żeby nie przyjść do pracy. Czasem go choroba zmorze to dzwoni do księdza proboszcza o zastąpienie Go.
tartak

Chcesz być na bieżąco? Śledź nasz portal na facebooku
– Kiedyś gdy dzwony dawały znać wiernym o zbliżającej się Mszy św. czy innym nabożeństwie musiałem być pół godziny przed uroczystością– mówi pan Henryk – ciągnęło się tą linkę aby rozkołysać dzwony. Czasem to odciski nawet miałem. Dziś to mam wygodę. Jest nowa dzwonnica, wystarczy nacisnąć guzik i dzwony biją. Najtrudniej kołysze się dzwon „Józef”. Nie wiem czy jest zazdrosny o to, że proboszcz nosi też to imię? (żartuje).

Popularny pan Henio służy także do Mszy św. Zdarza się to najczęściej w czasie przerwy letniej, kiedy ministranci są na wakacjach. Poza tym do obowiązków kościelnego należy rozprowadzenie prasy katolickiej w tym ”Przewodnika Katolickiego”. Musi pamiętać także o tym żeby nie zabrakło ziół do okadzania ołtarza, komunikantów no i oczywiście wina mszalnego. Najgorsza jest zima, gdy spadnie śnieg. Wtedy pan Kozajda bierze łopatę i toruje ścieżki dla uczestników Mszy św. Bardzo ceniony jest przez ministrantów. Najlepiej w ich posłudze orientuje się pan kościelny i często wyznacza do czytania najlepszych lektorów. – Jest trochę pracy – mówi – najwięcej to przed Bożym Narodzeniem i Wielkanocą. Ostatnio w czasie wakacji kiedy księża byli na urlopach proboszcz prosił mnie o zbieranie datków na tace, oczywiście nie odmówiłem.
Żaden ślub, chrzciny lub pogrzeb bez kościelnego nie odbędzie się. Zdecydowałem się służyć Bogu więc to robię bez żadnych dyskusji.

Pan Henryk Kozajda jest kolaninem, posiada 3 synów którzy też byli ministrantami. Mimo tego, że przekroczył już sześćdziesiątkę trzyma się dziarsko, i jest naładowany humorem.

– Pan kościelny jest moją prawą ręką – mówi ks. kanonik proboszcz Józef Wronkiewicz – nie wyobrażam sobie życia Parafii bez Jego posługi. Parafia potrzebuje kościelnego, a On potrzebuje Parafii.

– Praca to sprawia mi dużą przyjemność, bo służę Bogu. Ksiądz proboszcz nie ma do mnie żadnych uwag. Myślę, że doczekam tutaj emerytury. A jak zdrowie pozwoli to jeszcze będę kościelnym – powiedział Jubilat.

mc

Redakcja e-kolo.pl
Kontakt z autorem: e-kolo@e-kolo.pl


DODAJ KOMENTARZ
*dodając swój komentarz jednocześnie akceptujesz regulamin.
Pamiętaj, że dodając treść łamiącą prawo lub dobra osobiste - narażasz się na odpowiedzialność karną.
WASZE KOMENTARZE (3)
Jola 05-09-2013 12:27
...posiada 3 synów ....???????????? Dzieci się nie posiada, to nie są rzeczy. DZIECI SIĘ MA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
| Zgłoś do usunięcia
mc 04-09-2013 19:56
Do czytelnika. Dziękuję za uwagę. Nie widziałem o tym. Będę pamiętał - mc
| Zgłoś do usunięcia
czytelnik 04-09-2013 17:44
Dlaczego w zdaniu:"...dzwoni do ksiedza proboszcza o zastapienie Go." piszecie "go" z duzej litery? Tak sie pisze raczej o zmarlych. Z grzecznosci pisze sie tak rowniez o osobach wybitnie zasluzonych. Przyczepilem sie do litery a nie do zaslug.
| Zgłoś do usunięcia