R E K L A M A
R E K L A M A
Wiadomości Powiat Kolski

Las Rzuchowski świadkiem mordu 200 000 ofiar holokaustu

27-01-2021 19:10 | Źródło: Nadleśnictwo Koło | Wyświetleń artykułu: 11,277 | Komentarzy: 1

W 76. rocznicę likwidacji niemieckiego obozu zagłady w Chełmnie nad Nerem…W Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu. We wsi Chełmno nad Nerem (przemianowanej przez Niemców na Kulmhof) założono obóz śmierci Vernichtungslager Kulmhof. Był to pierwszy niemiecki ośrodek masowej zagłady Żydów w utworzonej przez hitlerowców jednostce administracyjnej Warthegau (tzw. Kraju Warty). Był to jeden z pięciu na ziemiach polskich – obok Bełżca, Sobiboru, Treblinki i Auschwitz-Birkenau – obóz zagłady.
Foto:Nadleśnictwo Koło
R E K L A M A
Do zorganizowania centrum eksterminacji ludności żydowskiej w Wielkopolsce wybrano niewielką miejscowość położoną niedaleko Koła, z dobrym połączeniem komunikacyjnym z Łodzią, największym skupiskiem Żydów w Kraju Warty. 
 
Obóz funkcjonował w dwu okresach.
  • okres trwał od 8 grudnia 1941 roku, gdy przybył do Chełmna pierwszy transport, do 11 kwietnia 1943 roku, kiedy komando opuściło teren obozu. Eksterminacji dokonywano w przewoźnych komorach gazowych, przy użyciu gazu spalinowego.  Żydzi przewiezieni do Chełmna wchodzili do pałacu, rzekomo do kąpieli. Następnie zaganiani byli do wnętrza ciężarówek. Mordowano, przełączając odpływ spalin do skrzyni ładownej, w której znajdowali się ludzie. Warto zapamiętać nazwy firm, które dostarczyły te samochody (Spezialvagen) – Dodge, Mercedes, Saurer.
  • W tzw. „obozie leśnym”, położonym około 4 km od Chełmna, zwłoki zagazowanych ofiar wyrzucano z samochodów na ziemię, poddawano szczegółowej rewizji, a następnie wydzielona, co jakiś czas odłączana od transportów grupa kilkudziesięciu więźniów, zajmowała się grzebaniem zwłok w mogiłach o długości od 60 m do 230 m. 
Od lata 1942 roku podjęto akcję palenia zwłok w ogromnych ogniskach; później wybudowano także dwa prowizoryczne piece krematoryjne.  Latem 1942 roku wskutek rozkładania się ciał w masowych grobach i zagrożenia epidemiologicznego wstrzymano transporty.
 
Niemiecki nadleśniczy Nadleśnictwa Koło z okresu II wojny – Heinz May w swym pamiętniku wspominał: w rozmowie z leśniczym rewirowym leśnictwa Ladorudz, Staegemeirem, dowiedziałem się, że sekretarz gminy z Chełmna został przez Komando (obozu z Chełmna)aresztowany i zniknął bez śladu z powodu listu, w którym miał opisywać to, co się tam działo. Staegemeier relacjonował też, że komando obozowe – nie bacząc na to, iż był niemieckim funkcjonariuszem – zagroziło mu, że zostanie zastrzelony, gdyby próbował wejść na teren obozu. Mając to na uwadze, May nie odważył się już interweniować u władz, mimo iż zamknięto część podległej mu jednostki (rewir 77 w Lesie Rzuchowskim) 

Opis miejsca kaźni znalazł się w relacji nadleśniczego Maya. Wspominał on, że pewnego dnia został wezwany przez komendanta obozu, z poleceniem ustalenia zasad kamuflażu miejsc pochówku. Po tej wizycie w swym pamiętniku spisał następującą relację: widzę najpierw grób, mniej więcej 200 m długości i 5 m szerokości; na innej polanie położonej ok 50 m w bok zobaczyłem grób długości 150m; wkrótce na polanie pojawił się zamknięty wóz, skierował się do otwartej części grobu, wóz otworzono i wtedy zobaczyłem stos wypadających z niego nagich ciał ludzkich. 

Rękoma żydowskich więźniów rozpoczęto wydobywanie zwłok z grobów i palenie ich w specjalnie zbudowanych polowych krematoriach. 
W marcu 1943 roku zapadła decyzja o likwidacji obozu. 7 kwietnia 1943 roku wysadzono w powietrze pałac we wsi Chełmno oraz piece krematoryjne na terenie cmentarzyska w lesie rzuchowskim. okres działalności obozu to czerwiec 1944 r. do 17 stycznia 1945 r. 
Eksterminacji dokonywano w obrębie lasu rzuchowskiego, gdzie zbudowano baraki i przystosowano teren do przyjmowania kolejnych partii ofiar. Metody pozostały takie same jak w pierwszym okresie funkcjonowania obozu. 
 
Jedną ze wzbudzających największe kontrowersje, stała się kwestia liczby ofiar, które pochłonął obóz w Chełmnie. Najwyższą liczbę szacunkową wysunął w 1945 roku sędzia Władysław Bednarz z Sądu Okręgowego w Łodzi: około 350 000 ofiar. Najniższą– jak to zaznaczono: z możliwych do przyjęcia – ustalono na procesie w Bonn w latach 60. – ponad 152 000. Obecnie przyjęto wersję historyków o liczbie ok 200 000 ofiar– w tym bilansie, oprócz Żydów, ujęto około 4300 Romów, grupy Polaków i jeńców radzieckich, a także kilkadziesiąt dzieci z czeskiej wsi Lidice. Po wojnie udało się ustalić personalia 70 członków załogi SS z Kulmhof. Wśród nich 14 zostało osądzonych i w większości skazanych na niewielkie kary w zawieszeniu. 
 
W 1945r. kilkanaście osób, gajowych i robotników leśnych, było świadkami w śledztwie dotyczącym funkcjonowania obozu, które prowadził sędzia Władysław Bednarz z Łodzi. On też jako pierwszy podjął próbę zabezpieczenia terenu po byłym obozie. Później nadzór sprawowały służby leśne, nie dopuszczając do jego rozkopywania.
  • W 1995 roku decyzją Ministra Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa grunty leśne i nieleśne o pow. 9,50 ha przekazano w bezterminowe i bezpłatne użytkowanie Muzeum Okręgowemu w Koninie na cele ochrony zachowania miejsca pamięci narodowej.
  • Dzięki staraniom Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa w 1998 r. muzeum pozyskało cały majątek obejmujący pałac, zabudowana gospodarcze i park – zlokalizowane w centrum wsi Chełmno. W 2009 r. w odrestaurowanym spichlerzu uruchomiono wystawę poświęconą obozowi. 
  • Od lipca 2013 r. stanowi oddział zamiejscowy Muzeum Martyrologicznego w Luboniu-Żabikowie. Placówka jest Instytucją Kultury Samorządu Województwa Wielkopolskiego

Lasy Nadleśnictwa Koło (leśnictwa Rzuchów) tworzą otulinę miejsca pamięci.

Dzięki wspólnym staraniom Muzeum i Nadleśnictwa Koło w 2020r. ukazało się drugie, poprawione wydanie publikacji "Heinz May. Wielkie kłamstwo. Narodowy socjalizm w postaci nieznanej narodowi niemieckiemu".  Druk publikacji sfinansowało Nadleśnictwo Koło, wydawcą jest Muzeum Martyrologiczne w Żabikowie. 

Spisany w lutym 1945 r. pamiętnik niemieckiego leśnika Heinza Maya, kierującego pracą Nadleśnictwa Koło w okresie od stycznia 1940 do stycznia 1945 r. to cenne źródło informacji o obozie zagłady Kulmhof z uwagi na trzeci rozdział: „Wielki mord na Żydach”. Jest on relacją naocznego świadka zbrodni popełnianych przez SS-Sonderkommando Kulmhof – człowieka w pełni świadomego ogromu tej zbrodni. Jest ona bardzo istotna, gdyż stanowi najobszerniejszą z relacji złożonych przez Niemca niebędącego członkiem załogi obozu. Pamiętnik przynosi też wiadomości o nadleśnictwie, które podczas okupacji znalazło się na terenie okręgu Rzeszy Kraj Warty. Jest to także dokument ukazujący ewolucję poglądów narodowego socjalisty od fascynacji ideologią aż do jej całkowitego odrzucenia. W aneksie zamieszczono treść znajdujących się w zasobie Archiwum Instytutu Zachodniego niepublikowanych wcześniej powojennych relacji Polaków o Mayu. Teksty opracował i opatrzył wstępem Bartłomiej Grzanka, kierownik Muzeum byłego niemieckiego Obozu Zagłady Kulmhof w Chełmnie nad Nerem


Źródła: 
- Program Ochrony Przyrody Nadleśnictwa Koło na okres 1.01.2013r-31.12.2022r. 
- Materiały do historii Nadleśnictwa Koło, autorstwa Krzysztofa Dorcza, 2015 rok. 
- Nadleśnictwo Koło. Dzieje administracji leśnej na tle przyrodniczo-gospodarczym osnute, autorstwa Leszka Sławomira Pręcikowskiego, 2015 rok.  
- Heinz May. Wielkie kłamstwo. Narodowy socjalizm w postaci nieznanej narodowi niemieckiemu, Bartłomiej Grzanka, 2020r.
https://www.chelmno-muzeum.eu/

 
R E K L A M A

Redakcja e-kolo.pl
Kontakt z autorem: [email protected]
DODAJ KOMENTARZ
Pamiętaj, że dodając komentarz łamiący prawy - narażasz się na konsekwencje prawne
Zgodnie z nowym rozporządzeniem RODO dotyczącym Ochrony Danych Osobowych, dodając komentarz jednoznacznie wyrażasz zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych na cele statystyczne odraz archiwalne (imię/nick, adres e-mail, adres IP). Więcej o polityce prywatności przeczytasz tutaj
WASZE KOMENTARZE (1) Pokaż komentarze

ZOBACZ TAKŻE

NAJNOWSZE

x Zamknij reklamę