sim
materace
Wiadomości Miasto Koło Rozmowa z kierownikiem cmentarza parafialnego

Rozmowa z kierownikiem cmentarza parafialnego

20-05-2015 12:02 | Źródło: | Wyświetleń artykułu: 7,244 | Komentarzy: 3
Jubiler Euro Koło
Rozmowa z kierownikiem cmentarza parafialnego
Foto:
Rozmowa z kierownikiem cmentarza parafialnego w Kole Romanem Zawadzkim, którą przeprowadził Michał Chojnacki. Nie ma „duchów”.
–Jak to się stało, że został pan szefem cmentarza?
–Z uwagi na odejście ze względu na jego chorobę i zły stan zdrowia, po długich namowach obecnego proboszcza Parafii Podwyższenia Krzyża Świętego ks. Wronkiewicza zgodziłem się objąć to stanowisko.

–Ile już lat jest Pan szefem tej Jednostki ?
1 marca 2005 roku rozpocząłem pracę na tym stanowisku. W marcu tego roku minęło 10 lat mojej pracy.

–Czy w każdym pochówku Pan uczestniczy ?
Tak, uczestniczę w każdym pochówku i obrzędzie, jak również w przygotowaniu grobu do złożenia zwłok.

–Czy zdarzył się Panu jakiś szczególny przypadek np. upadła trumna, ktoś z uczestników pogrzebu wpadł do dołu itp.
W okresie mojej 10 letniej pracy nie zdarzył się żaden incydent, który by miał miejsce ze złożeniem trumny do grobu lub wypadek z uczestnikami pogrzebu.

–W jakim okresie ma pan najwięcej pracy?
Najwięcej pracy przypada na okres jesienno – zimowy. Jesienią trzeba uprzątnąć spadające liście z drzew, zamieść alejki, zrobić porządek wokół kaplicy i inne. Zimą zaś trzeba odśnieżyć drogi z kaplicy do grobu i zrobić dojście do miejsc pochówku.

–Czy nie boi się Pan „duchów” , może spotkał się Pan z nimi?
Jeśli chodzi o duchy to jak dotychczas nie spotkałem się z nimi, chociaż często wracam późno z cmentarza. Natomiast czasem mam koszmarne sny związane z pochówkami i grobami.

–Jak oceniają pańską pracę pańscy najbliżsi?
Cóż, przyzwyczaili się już do tego. Praca może nie jest wdzięczna, ale ktoś ją musi robić.

–Czy często Pan płacze podczas pochówku?
Podczas pochówku zazwyczaj nie płaczę, ale zdarzały się sytuacje gdy łzy cisnęły się do oczu gdy byli chowani ludzie młodzi lub dzieci.

–Czy dochodzi czasem do nieporozumień pomiędzy Panem, a rodziną zmarłego?
Nie ma żadnych incydentów. Pracę swoją staram wykonywać się rzetelnie solidnie i godnie z szacunkiem do samego zmarłego i jego rodziny. Ocena mojej pracy nie należy do mnie, ale dla ludzi załatwiających prace pochówek lub inne prace robione na cmentarzu.

mc

Chcesz być na bieżąco? Śledź nasz portal na facebooku
Redakcja e-kolo.pl
Kontakt z autorem: e-kolo@e-kolo.pl
DODAJ KOMENTARZ
*dodając swój komentarz jednocześnie akceptujesz regulamin.
Pamiętaj, że dodając treść łamiącą prawo lub dobra osobiste - narażasz się na odpowiedzialność karną.
WASZE KOMENTARZE (3)
izabela 24-05-2015 23:09
dlaczego wycina sie tyle pieknych starych drzew az zal patrzec kto na to pozwala? jeszcze chwila a zostanie tylko pustynia zkamiennymi domkami holubionymi przez ludzi ktorym przeszkadzaja ptaki bo brudza i drzewa bo liscie na domki spadaja a to tylko martwy kamien a drzewo i ptaki sa zywe no ale czlowiek jest stworzony by wszystko zniszczyc a pan kierownik na to pozwala moze ma w tym swoj cel
| Zgłoś do usunięcia
Kolanka od urodzenia 20-05-2015 14:27
obok naszego pomnika tak jest postawiono później niż nasz grób inne i bardzo blisko ale co poradzić...
| Zgłoś do usunięcia
vicek 20-05-2015 14:06
Mam pytanie ,dlaczego kierownik pozwala na stawianie grobowców, które nie zachowują odpowiednich przerw między grobami?Przecież obecnie nie idzie przejść między pomnikami.Jest określona zasada przyjęta na innych cmentarzach.Przerwy między grobami 40cm. a w rzędach 60cm.Dlaczego w Kole to jest nie przestrzegane?W innych miastach to jest podstawa do stawiania pomnika.
| Zgłoś do usunięcia