sim
Artbud
Wiadomości Miasto Koło Nie taki algorytm straszny...

Nie taki algorytm straszny...

31-01-2013 13:12 | Źródło: | Wyświetleń artykułu: 5,975 | Komentarzy: 1
Jubiler Euro Koło
Nie taki algorytm straszny...
Foto:
…jak o nim piszą. Im bliżej wprowadzenia nowego systemu informatycznego – UTP na Warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych tym więcej dyskusji na temat możliwości, które pojawią się dzięki tej zmianie. Często jednak nie tyle dotyczą szans, a zagrożeń związanych technologicznym usprawnieniem stołecznego parkietu. Większość z nich koncentruje się wokół posługiwania się złożonymi algorytmami i automatami inwestycyjnymi na giełdzie. Tymczasem pytanie, które powinno nurtować graczy i całe otoczenie GPW nie powinno brzmieć „czy” używać algo tradingu, ale „jak” to robić.
Wiedza matematyków, statystyków, a także programistów wzbudza zainteresowanie wśród coraz szerszego grona przedstawicieli różnych dziedzin życia. A to z powodu przetwarzania informacji za pomocą ciągów czynności, które mają prowadzić do wykonania pewnego zadania, czyli po prostu algorytmu. To właśnie algorytmy leżą u podstaw rozwoju informatyki i nowych technologii. Wdrożenie ich za pomocą programowania do nowoczesnych maszyn i komputerów otworzyło drogę do wykorzystywania algorytmów w branży finansowej, ale również w edukacji, medycynie, hazardzie, a nawet w sporcie.

Algorytmy na problemy sportowe…
Wiedzą matematyków, choć nie bez oporów, wspierają się dzisiaj trenerzy i zarządzający klubami. Ten trend rozpoczął się na amerykańskich boiskach baseballowych, a konkretnie od drużyny Oakland Athletics. Niski budżet, którym dysponował zmusił głównego managera klubu - Billy Beane’a do poszukiwania jak najbardziej efektywnego sposobu wykorzystania niewielkich zasobów finansowych. Z tym problemem zwrócił się nie w kierunku doświadczonych skautów, a do absolwenta ekonomii prestiżowego Uniwersytetu Yale - Paula DePodesta. Analizując statystyki poszczególnych graczy, wybierał tych, którymi nieszczególnie interesowali się łowcy talentów, ale za to według opracowanego przez niego algorytmu pasowali do drużyny. Bo właśnie współpraca zespołowa i takie ustawienie baseballistów, by maksymalnie wykorzystać ich atrybuty i jednocześnie, by wzajemnie się uzupełniali liczyła się w założeniu DePodesta najbardziej. Z doświadczeń zdobytych przez Oakland korzysta dziś większość klubów MLB, a historię ich matematycznej selekcji zawodników poznało miliony ludzi podczas oglądania filmu „Moneyball”.

…i sercowe
Algorytmy służą również dobru całego społeczeństwa. Nagrodzeni w zeszłym roku Nagrodą Nobla w dziedzinie ekonomii – Alvin E. Roth i Lloyd S. Shapley opracowali algorytm efektywnego dopasowywania do siebie różnych elementów. Jak różnych? Metodę tą stosuje się dzisiaj do przydzielania uczniów do szkół, pracowników do miejsc pracy, a także dawców organów do potrzebujących. Wszystko polega na takim dopasowaniu ich do siebie, aby zapewnić najbardziej „stabilne” rozwiązanie, czyli takie, które spełnia oczekiwania i preferencje obu stron. Sam algorytm Shapley opracował już w latach 60 i testował na przykładzie łączenia ze sobą dziesięcioosobowych grup mężczyzn i kobiet. Jego celem było takie dobranie par z tych dwóch zbiorów, aby utworzyły możliwie najtrwalsze związki. W parach tych zaspokojone są zarówno preferencje i potrzeby kobiety, jak i mężczyzny, nie są więc zainteresowani innymi osobami z grupy.

Od hazardu do giełdy
System oparty na algorytmach wykorzystywał również Edward Thorp, profesor matematyki w New Mexico State University. Jednak zamiast Nagrody Nobla dorobił się problemów w wielu amerykańskich kasynach. Zastosował on bowiem swoje matematyczne zdolności do opracowania metody liczenia kart i zawierania zakładów. System okazał się na tyle skuteczny, że kasyna zaczęły stosować w popularnym blackjacku kilka talii kart bądź automatów do tasowania, aby przeciwdziałać podobnym nadużyciom. Thorp postanowił więc podzielić się z innymi swoją wiedzą, wydając książkę „Beat the Dealer” i przenosząc swoje teorie na bardziej prestiżowe pole – nowojorską giełdę. Założył fundusz hedgingowy, który osiągał zyski na poziomie około 20 proc. rocznie.

Inwestycje w ułamkach sekund
To właśnie Edward Thorp jest uważany za osobę, która wprowadziła matematykę i algorytmy na giełdowe parkiety. Dziś wykorzystuje się je za pomocą automatów inwestycyjnych, które odpowiadają za ponad połowę obrotów na amerykańskich giełdach. Transakcje dokonywane są w sposób mechaniczny, chociaż według wcześniej ustalonej przez gracza giełdowego strategii. Dzięki temu inwestor nie musi stale sprawdzać notowań i może testować różnego rodzaju strategie. W czym więc problem? – Kontrowersje wzbudza nie tyle sam algo trading, a HFT, czyli handel wysokich częstotliwości. Polega on na wykorzystywaniu minimalnych wahań kursu akcji i wykonywaniu transakcji w ułamkach sekund. Stosują go przede wszystkim wielcy gracze, którzy obracają dużymi środkami i dysponują bardzo zaawansowanym oprogramowaniem. Najczęstszym zarzutem do tego typu inwestowania jest wykorzystywanie przewagi informacyjnej firm, które zajmują się HFT. Mogą ją uzyskiwać poprzez możliwie najbliższe, bezpośrednie podpięcie się do serwerów giełdowych lub dokonywanie wielu transakcji jednocześnie, co powoduje chwilowy „zator” na giełdzie – tłumaczy Aleksander Popko z firmy emiSoft. Jednocześnie HFT pełni pozytywną rolę powodując wzrost płynności rynku, szczególnie w porach dnia, kiedy obowiązuje typowy zastój transakcyjny. Dlatego zarządzający giełdami na świecie nie chcą pozbywać się inwestorów stosujących tego rodzaju handel, jednocześnie opracowując obostrzenia, które zapobiegają ich nadmiernemu udziałowi w obrotach na parkietach. Błędy komputerów obsługujących HFT mogą bowiem doprowadzić do chwilowych, ale katastrofalnych skutków. W 2010 roku w ciągu zaledwie kilku minut indeks Dow Jones spadł o 900 punktów, by za chwilę wrócić do poziomu sprzed tąpnięcia. Winą obarczono właśnie firmy wykorzystujące handel wysokich częstotliwości, chociaż do dziś przyczyny nie zostały jasno określone.


Czas na Polskę?
O algo tradingu i HFT coraz głośniej mówi się również w Polsce, chociaż na razie tego typu inwestowanie nie jest na warszawskim parkiecie szczególnie popularne. Może się to jednak zmienić już w kwietniu, kiedy na GPW zacznie działać nowy system informatyczny rodem z NYSE – UTP (Universal Trading Platform). Będzie to prawdziwy technologiczny skok dla stołecznej giełdy. Obecny system – Warset jest w stanie obsłużyć około 328 zleceń na sekundę. Zastępujący go UTP charakteryzuje się ponad 60 razy większą wydajnością, dzięki czemu za jego pośrednictwem może dojść do 20 000 transakcji w czasie sekundy. W tym środowisku o znacznie większej przepustowości automatyczne inwestowanie zyska nowy wymiar. Skorzystają na tym przede wszystkim duzi gracze. A co z mniejszymi inwestorami indywidualnymi? Już teraz wiele domów maklerskich proponuje im dostęp do programów, które umożliwiają stosowanie algo tradingu. Jednak wielu odstrasza już sama ich obsługa. Większość aplikacji dostępnych na rynku wymaga od inwestorów posiadania pewnych umiejętności programistycznych do zdefiniowania strategii. Nie są przy tym zbyt intuicyjne w obsłudze. Nad stworzeniem programu przyjaznemu przeciętnemu inwestorowi pracuje firma emiSoft. Ich narzędzie ma służyć do automatycznego inwestowania po określeniu strategii za pomocą graficznego interfejsu. Indywidualni gracze będą mogli testować za jego pośrednictwem swoje strategie, a także wymieniać się wiedzą i doświadczeniami. Dzięki temu również oni dołączą do grona beneficjentów unowocześnienia systemu na GPW.

Technologie rozwijają giełdę
Postęp technologiczny nie omija dziś żadnej strefy życia. Wraz z wiedzą naukowców coraz szerzej gości na giełdowych parkietach. Aby nie zaburzyć ich działania należy umożliwić dostęp do nowych technologii różnym grupom inwestorów. Już teraz podpierają się analizami dokonywanymi chociażby w arkuszach Excela, a nawet programami, które przetwarzając informacje z wiadomości spółek giełdowych umieszczonych na Twitterze ułatwiają im podjęcie decyzji inwestycyjnych. Po wprowadzeniu UTP na GPW również warszawski parkiet może otworzyć przed graczami całkowicie nowe możliwości.

Chcesz być na bieżąco? Śledź nasz portal na facebooku
Redakcja e-kolo.pl
Kontakt z autorem: e-kolo@e-kolo.pl
DODAJ KOMENTARZ
*dodając swój komentarz jednocześnie akceptujesz regulamin.
Pamiętaj, że dodając treść łamiącą prawo lub dobra osobiste - narażasz się na odpowiedzialność karną.
WASZE KOMENTARZE (1)
~Martyna 02-02-2013 18:35
Autorski artykuł kogoś z redakcji e-koło? Jeśli tak, gratuluję, kawał dobrej roboty!
| Zgłoś do usunięcia