sim
mycenter
Wiadomości Miasto Koło Zastrzeżenia burmistrza ws. organizacji szkół

Zastrzeżenia burmistrza ws. organizacji szkół

28-05-2015 15:07 | Źródło: | Wyświetleń artykułu: 64,370 | Komentarzy: 59
Jubiler Euro Koło
Zastrzeżenia burmistrza ws. organizacji szkół
Foto:
Kilka dni temu burmistrz Stanisław Maciaszek otrzymał od dyrekcji wszystkich szkół podlegających pod Urząd Miejski w Kole arkusze organizacyjne na najbliższy rok szkolny 2015/2016. Do owych projektów wniósł swoje zastrzeżenia, w których m.in. staje w obronie młodych nauczycieli i pracowników świetlic szkolnych.
" Generalnie nie wyrażam zgody na pracę w godzinach ponadwymiarowych dla kadry kierowniczej . Dotyczy to dyrektorów, wicedyrektorów, kierowników świetlic. Oczywiście mogą być sytuacje , gdy z organizacji pracy szkoły wynika konieczność np. ciągłości w prowadzeniu innowacji pedagogicznych, czy nie ma innego nauczyciela danego przedmiotu w szkole. Kadra kierownicza ma za zadanie nie tylko czuwać nad prawidłową organizacją szkoły, ale też nadzorować codzienną pracę nauczycieli tak, by szkoła spełniała jak najlepiej swoją funkcję dydaktyczna, wychowawczą i opiekuńczą.

Wniosłem zastrzeżenia do pracy świetlic szkolnych . W świetlicach pracuje zbyt wielu nauczycieli dopełniających etat, lub pracujących w godzinach ponadwymiarowych . Świetlica pełni szczególną rolę w szkole. Służy do socjalizacji dzieci, do rozwijania ich zdolności, do uczenia pracy w zespole. Gwarancję realizacji takich założeń dają nauczyciele — wychowawcy świetlicy, związani z tym miejscem pracy, a nie zajmujący się tylko przez godzinę czy dwie w tygodniu pracą z dziećmi.

Zwróciłem uwagę na nierównomierne rozłożenie godzin ponadwymiarowych i brak oferty dla młodych nauczycieli Są placówki , w których tylko nieliczna grupa osób pracuje w wymiarze ponadwymiarowym, czasami sięgającym półtora etatu. Nie ma też żadnej oferty skierowanej do młodych nauczycieli. Są też placówki gdzie nauczyciele pracują tylko na część etatu. Takie działania nie sprzyjają transparentności, mogą pociągać za sobą konflikty, dyskryminują młodych nauczycieli. Przy rozsądnej polityce kadrowej dyrektorów szkół, można skierować też ofertę do młodych nauczycieli. Można też rozdzielać godziny ponadwymiarowe tak, by wszyscy nauczyciele byli w miarę równomiernie obciążeni dodatkowymi godzinami. Będzie to z pożytkiem dla dzieci, dla dobra funkcji szkoły. ".

Powyższe punkty stanowią całość wniosków burmistrza co do organizacji pracy w szkołach.


Chcesz być na bieżąco? Śledź nasz portal na facebooku
Redakcja e-kolo.pl
Kontakt z autorem: e-kolo@e-kolo.pl
DODAJ KOMENTARZ
*dodając swój komentarz jednocześnie akceptujesz regulamin.
Pamiętaj, że dodając treść łamiącą prawo lub dobra osobiste - narażasz się na odpowiedzialność karną.
WASZE KOMENTARZE (59)
QDVwy0Z1KhO 10-02-2016 00:21
I rellay needed to find this info, thank God!
| Zgłoś do usunięcia
edukator 03-06-2015 06:44
do AB- arkusz organizacyjny szkoły" rzeczą świętą jest " tak dla szkoły jak i dla organu samorządowego , tylko.... zastrzeżenia organu samorządowego są nie prawne gdyż ingerują w zapisy indywidulanego przydziału godzin i to jest nieprawne , ingerencja polega na tym że Burmistrz sugeruje w swojej wypowiedzi , iż jedni nauczyciele maja mniej godzin a inni maja więcej , taki przydział godzin w arkuszu a nie inny jest prawnie zastrzeżony dla dyrektora szkoły , a odrębna kwestia i tu jest pole dla organu samorządowego aby zapisy w arkuszu nie wykraczały poza ustalona finanse dla danej szkoły i to jest rola organu samorządowego ,jeżeli p Burmistrz uważa że ma takie prawo ingerencji w indywidulane zapisy w arkuszu no to nich wyda akt prawny ( zarządzenie . rozporządzenie itp.) jak należy sporządzić arkusz organizacyjny , nie , nie, On wie że nie może tego zrobić ,gdyż taki dokument prawny były klasycznym przykładem złamania prawa i takie zarządzenie lub inny dokument w obiegu prawnym byłby natychmiast zaskarżony do Wojewody , który by musiał uznać nieważność takiego aktu prawnego , dlatego też do AB aby organ samorządu nie podpisał arkusz organizacyjnego szkoły to muszą wynikać określone przesłanki prawne a nie jakieś uwagi , zastrzeżenia , czy inne pomysły poza prawne p Burmistrza to tyle
| Zgłoś do usunięcia
Edukator 01-06-2015 07:58
przeczytałem od deski do deski Wasze wpisy , pieniądze i pieniądze i jeszcze raz pieniądze , czy w tym wszystkim najważniejsza jest mamona ? TEŻ !! ale przecież każdemu rodzicowi przyświeca jeden cel aby wyedukować swoje dzieci jak najlepiej i myślę sobie że ten cel rodziców jest również zbieżny z celem każdego nauczyciela , przekazać jak najwięcej i najlepiej tą wiedzę uczniom i tu jest zgoda , a zadaniem rządzących jest wspieranie i łożenie odpowiednich środków aby zakładany cel przez rodziców i nauczycieli spełnić , i ma racje ROY że grzebanie w dość delikatnej materii jaka jest oświata jest niewskazane i bywa często że poczynania " reformatorów " w tym lokalnych jest przysłowiowym wylaniem dziecka z kąpieli ,
| Zgłoś do usunięcia
ROY 01-06-2015 07:19
... rany boskie , jak łatwo doprowadzić do mało merytorycznych uwag na tym forum , do XXX - wydaje się że już daleko jesteś od zawodu nauczyciela , Twoja frustracja zaciemnia Ci aktualną sytuacje w oświacie kolskiej z czasami realnego socjalizmu , nie wiem kto Ci wyrządził krzywdę ale nie wyjeżdżaj z pomysłami najogólniej - prywatyzacji szkół , jeszcze nie te czasy , doskonale wiesz aby taki system oświaty wprowadzić musi być przygotowany rynek edukacyjny a ponadto społeczeństwo musi być do takiego systemu przygotowane ( patrz finanse) nikt w takim systemie nie będzie uczył za friko to po pierwsze , napadasz na nauczycieli nie uzasadnienie , robią swoje i ja osobiście dziwie się młodym osobą że podejmują trud studiowania pedagogiki a później czytają takie epistoły jak Twoje , jacy to oni są słabo przygotowani itp., jest takie przekleństwo na nauczycieli - obyś moje dzieci uczył , to oddaje klimat z czym mamy do czynienia , po drugie problemem dzisiejszej oświaty jest coś innego , uważam iż w ostatnim czasie wielu " znawców " zagadnień związanych z oświatą ":poszukuje " "rewolucyjnych " zmian w oświacie , od roku 1993 wprowadzono 89 zmian w systemie oświaty ( patrz ustawa o systemie oświaty ) i co ? czy podniósł się poziom edukacyjny ? uważam że te zmiany przyczyniły się do pogorszenia sytuacji ucznia w systemie edukacyjnym ! i na koniec , moje przemyślenia są takie , musi dojść do reformy systemu oświaty w najbliższym czasie przy udziale nie "pseudo reformatorów " ale przy udziale nauczycieli z pierwszej linii w zakresie powołania dwóch poziomów edukacyjnych np. szkoły elementarne - mam tu na myśli uczniów od 0 do 8 klasy kończące się tzw małą maturą i szkoły średnie ( College ) dla uczniów o różnych preferencjach nauki i to wszystko
| Zgłoś do usunięcia
xXx 31-05-2015 17:37
Cały artykuł to gadanie dla gadania. Bez sensu.
| Zgłoś do usunięcia
AB 30-05-2015 18:26
Szkoda całej tej dyskusji, bo o jakich zastrzeżeniach Maciaszek pisze, skoro to on zatwierdza arkusze organizacji roku szkolnego. Jak miał jakieś zastrzeżenia to mógł ich nie zatwierdzić, A teraz jeżeli coś jest źle to to jest tylko Stasia wina. I tyle!!!!!
| Zgłoś do usunięcia
Ewa 30-05-2015 12:41
Panie xxx w szkole mojego dziecka są głównie panie świetlicowe ale pracują tam również inni nauczyciele bardzo różni, pomagają właśnie w lekcjach, pójdą z dziećmi na plac zabaw itp. Jest w tym samym momencie ze 2-3 nauczycieli i to dla nas rodziców świetny system. Nie obchodzi mnie na jakich zasadach to jest ale jest bardzo dobre dla dzieci. Nie wiem jak w innych szkołach, ale akurat u nas jest to dobre więc mam nadzieję że tak zostanie.
| Zgłoś do usunięcia
Nauczyciel 30-05-2015 00:32
Panie XXX to pan zasugerował likwidację świetlic w swojej wypowiedzi więc to pańskie haha raczej winno być skierowane do pańskiego przenikliwego umysłu. Ja nikogo nie szczuję. Każdy ma swój rozum. Czytający maja prawo poznać różne stanowiska. Albo się z nimi zgodzą albo nie. Ot tyle i nic więcej. Ocenę burmistrzowi każdy wystawi sam.
| Zgłoś do usunięcia
Nauczyciel 30-05-2015 00:18
I te uwagi koniecznie musiał zamieścić na stronie E-kolo. Nie mógł ich przekazać dyrektorom,, szkołom itd. Forum to jest miejsce zarządzania i przekazywania uwag? Oto taka nowa świecka tradycja. Gratuluje dobrego samopoczucia. I kto tu kogo powinien przeprosić? Ja burmistrza czy raczej on nauczycieli za taką formę dialogu z nimi? Brak klasy i dobrego wychowania na tak eksponowanym stanowisku nie da się niczym usprawiedliwić. Wstyd panie Burmistrzu, wstyd wielki.
| Zgłoś do usunięcia
xxx 30-05-2015 00:04
haha :D przenikliwy umysł. Chyba za daleko się zagalapowałeś w swoich oskarżeniach i jak dotąd to jedynie ty szczujesz ludzi przeciwko burmistrzowi. Powinieneś przeprosić. Przeczytałem ten sam tekst co Ty i nie widzę w nim ani słowa o likwidacji świetlic a jedynie o likwidacji patologii w szkolnych świetlicach w naciąganiu na moje/nasze pieniądze podatnika oraz w ogóle w kulejącym systemie przydzielania godzin.
| Zgłoś do usunięcia
Nauczyciel 29-05-2015 23:53
A więc burmistrz chce likwidować świetlice. Ale ponieważ on jest dobry i kochany więc musi się wybielić na forum. Winni wszystkiemu są nauczyciele, to oni źle pracują. Trzeba ich zmieszać z błotem, zniechęcić wszystkich, przedstawić w niekorzystnym świetle. Tylko wtedy samemu można wypaść dobrze. Faktycznie to można nazwać "rozbrojeniem bomby". Ale co na tym zyskają dzieci, rodzice? Nie będzie świetlic, nie będzie opieki, będą za to kolejne zwolnienia.Genialny pomysł na lepszą pracę szkół. Tylko chory umysł mógł coś takiego wymyślić. To jest skandal. Nie możemy na to pozwolić.
| Zgłoś do usunięcia
xxx 29-05-2015 23:30
Jeśli to co jest napisane jest prawdą, że kadra kierownicza naciąga na "godzinki", że nauczyciele naciągają na "godzinki" to transparentność decyzji zawsze służy. Warto byłoby jednak napisać drugi artykuł i poznać zdanie strony przeciwnej. Burmistrz "rozbroił bombę", uprzedził spekulacje na forum, że o to wstrętny burmistrz chce oszczędzać na biednych dzieciaczkach, a dyrektorzy i nauczyciele stoją na straży edukacji pociech i bronią likwidacji świetlic. No chyba że e-kolo kłamie i przekręca, to co innego.
| Zgłoś do usunięcia
Nauczyciel 29-05-2015 23:14
Panie XXX daleko odbiegliśmy, a raczej pan się zagalopował, od tematu świetlic szkolnych. Powróćmy więc do tematu. Proszę mi powiedzieć co Maciaszek chciał osiągnąć tym artykułem?Czy powiadomienie opinii publicznej o tych spostrzeżeniach służy kolskim szkołom? Kto za ten stan rzeczy odpowiada?
| Zgłoś do usunięcia
xxx 29-05-2015 23:08
Pani Ewo, a czy może ma Pani wiedzą, czy ludzie którzy tak świetnie wypełniają czas na świetlicy w szkole Pani dziecka, to ludzie którzy pracują wyłącznie, bądź głównie na świetlicy? Czy to są zawsze te same osoby w tym miejscu?
| Zgłoś do usunięcia
Ewa 29-05-2015 23:00
Panie xxx, dlaczego obraża Pan ludzi pracujących w świetlicach pisząc np. "wypełniać mu czas "ściemką" na świetlicy gdzie może wypić kawkę i sprawdzić klasówkę a dzieci zajmują się w tym czasie same sobą". Jeśli tak jest w szkole, do której chodzi Pana dziecko to niech Pan coś z tym zrobi, a nie obraża wszystkich wokół. W szkole mojego dziecka aż nie chce się wyjść ze świetlicy, jest zabawa, nauka, opieka, pomoc w pracach domowych itd itp. Ale w swoim zacietrzewieniu nie jest Pan w stanie sobie tego wyobrazić. Bo - drogi Panie - szkoła szkole nie równa.
| Zgłoś do usunięcia
xxx 29-05-2015 22:54
W tym rzecz, że zawsze będzie pokusa dla włodarzy różnych szczebli na mieszanie w takim systemie, to jest właśnie system centralnie sterowany ze swoimi zaletami i wszystkimi wadami. Rządzi ten kto płaci, a że oni w naszym imieniu płacą to oni rządzą. W momencie pojawienia się zupełnie wolnych, nieskrępowanych kartą nauczyciela i innymi przepisami, prywatnych szkół, płatnikiem będzie pojedynczy rodzic dzieciaka i to wyłącznie on będzie rozliczał szkołę. Pojawi się mnóstwo zróżnicowanych szkół i w tej różnorodności będzie siła. Nie byłoby sporu czy powinno być więcej religii, polskiego historii czy wf czy uczyć o seksie czy posłać w wieku 6 lat czy 7, każdy rodzic mógłby wybrać taką szkołę, jaką uważa za dobrą. Tak właśnie być powinno. Mówi pan, że w obecnym systemie można być dobrym nauczycielem - to jest oczywiście prawda, bo sam takich spotkałem. Spotykałem na swej drodze również tych "zagubionych", niektórzy mieli jeszcze szanse na rozwój inni byli już zwyczajnie wypaleni choć byli dyplomowanymi. No ale zwolnić go nie można bo karta... pensji obciąć też nie bo karta...właściwie to dyrektor ma niewielkie pole manewru, taki system szanowny panie. Nie liczę na to, że napisze pan że mam rację, mam nadzieję że chociaż uczciwie zastanowi się pan czy takie podejście nie byłoby przypadkiem lepsze od "publicznego" i przyczyniłoby się w końcu do przełamania tej tendencji do kształcenia "średniaków" i dałoby realną możliwość podejmowania decyzji rodzicom. pozdrawiam
| Zgłoś do usunięcia
Naczyciel 29-05-2015 22:54
Gratuluję sukcesu. Wierzę, że to stypendium to nie ostatni wielki wyczyn w pana karierze.
| Zgłoś do usunięcia
Nauczyciel 29-05-2015 22:36
Z ręką na sercu panu powiem, iż ta "socjalistyczna" Karta Nauczyciela absolutnie nie przeszkadza być dobrym i dobrze ocenianym nauczycielem.Konkluzja ta sama:w edukacji ważny jest człowiek, ten który zarządza, ten który uczy i ten który jest nauczany. Wszyscy trzej są od siebie uzależnieni. Jeśli tylko marni włodarze nie będą im w tym przeszkadzać w polskiej szkole nic złego dziać się nie będzie.
| Zgłoś do usunięcia
xxx 29-05-2015 22:29
Stypendysta a "nie ogarania" prostych zależności :) Stypendia wystarczają, ale na waciki, niech się pan tym szczyci bo i ja otrzymywałem stypendium i wcale nie to "najniższe". No i nie na "pedagogice" :))
| Zgłoś do usunięcia
xxx 29-05-2015 22:25
Jest zupełnie odwrotnie, wierzę, że jest pan wybitną figurą i wolny rynek zapłaciłby Panu wielokrotnie więcej, a każdy dyrektor biłby się o pana. To właśnie dla Pańskiego dobra powinna być zniesiona karta, aby tacy jak Pan, rzetelni, merytoryczni i doświadczeni wypłyneli wreszcie na szerokie wody dla dobra dzieci, a Ci którzy są słabi i się nie nadają nie chowali się za karta która im gwarantuje podwyżki. Niech pan z ręką na sercu powie, ilu z pana kolegów, tych dyplomowanych, nie powinno pracować w pana szkole? Karta blokuje wszelkie możliwości różnicowania nauczycieli na dobrych i złych, a różnicuje na tych z dużym stażem i z małym. Karta jest jedynie uzupełnieniem całego systemu socjalistycznego kształcenia i hamulcem do rozwoju zaangażowanych jednostek.
| Zgłoś do usunięcia
Nauczyciel 29-05-2015 22:25
Nieuczciwe to jest to że tępaki otrzymują dyplom jakiejkolwiek uczelni wyższej. Ale jak pan sam pisze jaki dyplom taka praca. A wszystkich tych, którzy są zdolni zachęcam do dziennego studiowania, nawet tych biednych. Dziś system stypendiów jest naprawdę bogaty. Ale rozumiem, że w przeciwieństwie do mnie, na ten temat nic pan nie wie.
| Zgłoś do usunięcia
Nauczyciel 29-05-2015 22:17
Panie XXX właśnie po to jest Karta Nauczyciela , aby chronić prze takimi jak pan. Pan poirytowany rzeczowymi argumentami zmieszał mnie z błotem, wszystko w mojej pracy jest-było pseudo: moje wykształcenie, mój stopień zawodowy, moje zaangażowanie itd., Nie znając mnie wystawił mi laurkę żerującego na biednych rodzicach i systemie, nie chcącego uczciwie i z pasją pracować. Nie zna mnie pan, nie zaufał pan nikomu, uczelni, która mnie wykształciła, wieloletniej pracy, która doprowadziła mnie do stopnia nauczyciela dyplomowanego, nie wie pan co robię w szkole, jak uczę jak jaka jest moja motywacja. Wie pan tylko, że trzeba mi więcej zapłacić niż nauczycielowi stażyście. Więc bez wahania wybrałby pan jego a nie mnie . I to właśnie Karta Nauczyciela zapewnia nam tę ochronę, aby tacy jak pan nie decydowali o losie moim i moich uczniów jednym pociągnięciem palca, bez merytorycznej oceny , a jedynie o ekonomiczne przesłanki lichych włodarzy. Bo w edukacji proszę pana ważny jest człowieka nie pieniądz. Ale pana chyba to wcale nie interesuje?
| Zgłoś do usunięcia
xxx 29-05-2015 21:57
Jeszcze jeden komentarz. Biedny człowiek ze wsi, aby studiować "bezpłatnie" musi wydać w zależności od miasta od 1000zł - 2000 zł miesięcznie żeby się utrzymać. Jeśli jego rodziców na to nie stać musi iść do pracy, choćby nawet był najzdolniejszy we wsi - nie ma rady. Idąc do pracy nie może wybrać studiów dziennych, jedynie zaoczne - płaci. Pieniądze z zaocznych, zasypują deficyt na tej samej uczelni, tworzony przez "dziennych". Dodatkowo do dziennych dopłaca minister, który już wcześniej zebrał po równo od bogatego i biednego w podatkach. Biedny płaci w takim systemie 2 x. To jest zwyczajnie nieuczciwe. Prawda że jest grupa ludzi która idzie na zaoczne "bo jest łatwiej". Tylko ich dyplom jest później bardzo szybko weryfikowany przez rynek i mogą go sobie co jedynie powiesić na ścianie. Pracodawcy doszli do tego już dawno że nie liczy się papier tylko umiejętności, tylko ludzie systemu edukacji jak pan nie mogą tego dostrzec i widzą problem że gdzieś ludzie zdają bo płacą - ich problem, wolny rynek sam ich wyłapie i jedyne co zaproponuje to zmywak w UK
| Zgłoś do usunięcia
xxx 29-05-2015 21:45
Przepraszam bardzo, ale kto niby teraz płaci za edukację dzieci jak nie Ci rodzice do jasnej anielki właśnie? "Państwo"? Cóż, jest pan książkowym przykładem nauczyciela cynika (czy ignoranta?), żerującego na organizmie szkoły jak rak na ciele chorego. Zapomina pan, że to szkoła/pan jest dla dzieci a nie na odwrót. Szkoła nie ma zapewniać panu etatu, godzin na świetlicy tylko dlatego że "nie ma pan godzin". Szkoła ma zapewniać dobrą jakość kształcenia a nie etaty! W normalnej firmie, niepotrzebnego pracownika się zwalnia, ale tu jest inaczej bo macie swoją kartę i przerzucacie koszt prowadzenia takiej "firmy" na społeczeństwo grając przy okazji cynicznie na emocjach rodziców mówiąc o jakiejś wydumanej wyższej jakości "dyplomowanych". W karcie macie zagwarantowaną wysokość wynagrodzenia, ale nie zależy ona od zaangażowania a od pseudo rozwoju. Dyrektor nie może sam ustalić pensji każdemu nauczycielowi z osobna, a czy się stoi czy się leży... Sami staliście się w tym momencie zakładnikami tej karty, bo jeśli gminy nie stać na "dyplomowanych" to nic dziwnego że wybiera młodszą kadrę, mniej doświadczoną, ale za to często bardziej zaangażowaną (i słusznie!) Boi się sz. p. nauczyciel uczciwej pracy w oparciu o rynkowe zasady i próbuje torpedować każdy pomysł wyrwania polskich szkół z tego dyktatu nauczycieli i ich kart. Świetlice są jasnym przykładem na to, jak towarzystwo wzajemnej adoracji nauczycieli nagina zasady, żeby "wyjść na swoje". To jest właśnie patologia do jakiej prowokuje system, gdzie wszystko jest wspólne (niczyje). Tylko w publicznej szkole takie wypaczanie idei świetlicy jest możliwe. Widzę, że jak to mówi młodzież: "nie ogarnął" pan logicznego związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy publicznym/płatnym centralnie systemem edukacji a skutkami w postaci zaniżaniem jakości pracy świetlicy, zrozumiałego nawet dla człowieka ze szczuplejszym wykształceniem niż pan (sprawdzone), współczuję. Otwieranie oczu, przez pokazywanie jak jest na świecie, że za edukacje się najzwyczajniej w świecie płaci, nazywa bełkotem. Gratuluję tupetu. Nie jest istotą sporu to jak pan chce nazywać taką szkołą, prywatną, społęczną, płatną, publiczną etc istotą jest to, żeby za nią płacić własnymi pieniędzmi i żeby szkoła nie była związana "z centralą" żadnymi przepisami innymi niż te niezbędnie konieczne. Brawa dla Pana burmistrza za ten audyt. żegnam
| Zgłoś do usunięcia
xyx 29-05-2015 21:39
Brawo dla burmistrza. Młody nauczyciel jak i każdy inny może uzupełniać etat w innej szkole, gdzie są akurat nadgodziny, co jest z pożytkiem dla niego i uczniów, a nie przesiedzieć w świetlicy i tylko uciszać dzieci, które głośno rozmawiają, bo nie organizuje im się interesujących zajęć- przecież trzeba zając się uzupełnianiem dziennika, poprawą testów itp. Z góry przepraszam zaangażowane panie świetlicowe, bo są miłe wyjątki! Wiem, chodzę po wnuczkę.
| Zgłoś do usunięcia
Nauczyciel 29-05-2015 21:31
Poruszył pan XXX problem efektywnego zarządzania i jest pan zwolennikiem prywatnych (płatnych) uczelni. Ja nie. Bo dziś prywatne i efektywne uczelnie, to takie które na szarym końcu maja nauczenie czegokolwiek.Chodzi o zarabianie. I zarabiają na wszystkim, każą sobie płacić za wszystko, za egzaminy , poprawki, czesne, nawet na semestry na których student już nie studiuje.Efektywność wysokich lotów. Ale wróćmy do naszego biednego studenta, który studiuje, pracuje i jeszcze musi utrzymać swojego bogatego kolegę na studiach dziennych. Drogi Panie, pan nie ma pojęcia o tym kto , co i dlaczego studiuje. Pan tak daleko zakłamuje rzeczywistość, że trudno się nie oburzyć. Dziś na studiach dziennych na prestiżowych, trudnych kierunkach studiują najzdolniejsi. W systemie zaocznym ci co na inne studia nie mają szans. Kierunki z kategorii lekkie. łatwe i przyjemne kształcą tych co chcą. Młodzi ludzie często decydują się na kierunki zaoczne wcale nie dlatego,że są biedni, ale dlatego bo nie chcą się wysilać, nie mają co ze sobą zrobić, chcą dysponować własną kasą. Taka jest dzisiejsza młodzież, taka jest rzeczywistość. Pan twierdzi że pracował pan jako nauczyciel. Gdyby tak było nie wypisywał by pan tych bzdur na forum.
| Zgłoś do usunięcia
Nauczyciel 29-05-2015 21:02
Panie XXX dlaczego pan zarzuca mi,że piszę bzdury pisząc iż najlepsze uczelnie takie jak Oksford czy Cambrige to uczelnie publicze? Przecież to prawda. To pan gubi się w pojęciach prywatne, publiczne, płatne , niepłatne. Pan już nie wie co jest dobre, a co złe. Płacić nie płacić. Prywatnie, państwowo. Bełkot, bełkot. Coś pan niby chce mi udowodnić a nie wie pan jak to zrobić.Zaczął pan od szkolnych świetlic a skończył na tym ,że najlepiej sprywatyzować szkoły bo to murowany sukces. A ja od początku naszej dyskusji twierdzę, że o to właśnie chodzi naszym włodarzom. Sprywatyzować i pozbyć się problemu. W urzędzie zostanie kasa, a rodzice niech sami sobie płacą za edukacje własnych dzieci. Niech burmistrz ma odwagę powiedzieć to ludziom prosto w oczy, a nie okłamuje ich rzekomą troską o dzieci.
| Zgłoś do usunięcia
xxx 29-05-2015 20:48
No i oczywiście nie byłoby sensu studiować wówczas kierunków "dla żartu", generujących rzeszę bezrobotnych. Kto rozsądny zainwestowałby konkretne pieniądze żeby studiować filozofię lub inne takie? Dzisiaj na takie studia składamy się my wszyscy i nas jakoś na to stać...
| Zgłoś do usunięcia
Fakir 29-05-2015 20:48
Nie rozumiem całego zamieszania, przecież dyrektor w Kole zarabia zaledwie ok. 5 000 zł/ miesiąc ("na rękę"). Tak! Tyle zarabia dyrektor szkoły i tyle mu wpływa na konto. Sami Państwo przyznacie, że marne pieniądze. Logiczne jest zatem, że powinien mieć nadgodziny, by godnie żyć. Logiczne jest również, że zazwyczaj dyrektor jest tak "zapracowany", że nie ma czasu realizować tych zajęć, a więc często się one nie odbywają, chociaż pieniądze za nie wpływają regularnie na konto. A tak poważnie: BRAWO DLA PANA BURMISTRZA, ŻE ROZBIJA UKŁADY I KOLESIOSTWO!!!
| Zgłoś do usunięcia
xxx 29-05-2015 20:43
Teoretycznie jest darmowy, w praktyce kosztuje nas wszystkich dużo więcej, niż kosztowałby gdyby temu procesowi przyglądał się właściciel uczelni, żywo zainteresowany efektywnym zarządzaniem. Nie byłoby miejsca na uczelni dla miernot, pociotków, absurdów itp itd Biedny z takiej "darmowej" edukacji i tak nie może skorzystać zwykle bo i tak musi pracować żeby utrzymać się w dużym mieście, musi opłacić czesne studiów zaocznych i w międzyczasie dołożyć się do edukacji dzieci bogatych rodziców, takich których stać na studiowanie "bezpłatne" bez konieczności podejmowania pracy. Dokładnych liczb nie ma sensu podawać, gdyż w zależności od kierunku są różne. Mechanizm wypaczeń pokazałem. Pan Nauczyciel zgadza się z nim?
| Zgłoś do usunięcia
Nauczyciel 29-05-2015 20:35
A czy pan wie ile kosztuje semestr na polskiej uczelni? I kto za to płaci?
| Zgłoś do usunięcia
xxx 29-05-2015 20:30
Problem z oświatą jest bardzo złożony i nie sposób rozwiązywać go dalej w oparciu o scentralizowany system zarządzania. To jak łatanie łat na spodniach. Problem z testami zaczął się od tego, że na siłę próbujemy wdrożyć zunifikowany system publicznego kształcenia/ewaluacji kształcenia. Wyobraźmy sobie, że nie ma ministerstwa oświaty a o programie i jego wykonaniu decyduje jej właściciel/dyrektor. Ma pełnię władzy więc może reagować w elastyczny sposób na potrzeby uczniów i konkurować z innymi szkołami o ucznia. Ponosi pełną odpowiedzialność, bo szkołą jest jego własnością więc nie pozwoli sobie na złe zarządzanie. Jak ręką odjął znika problem "uczenia na zachodnią modłę". Rodzic nie wybierze przecież szkoły która uczy jedynie bezmyślnego wypełniania testów jeśli ma wydać na to swoje pieniądze z własnej kieszeni. A w sprawie uczelni zagranicznych napisał Pan wielką bzdurę. Proszę zatem napisać, ile kosztuje semestr studiów na tych "publicznych" uczelniach. Podpowiem: Harvard ~ 30 tyś dolarów. Jeśli "odpłatne" jest synonimem "publiczne" to ja takich "publicznych" uczelni chcę w Polsce. Uczelnie na świecie są prywatne, a państwo ogranicza się jedynie czasem do wykupienia usługi, czyli daje subsydia ale tylko w uzasadnionych przypadkach. Państwo nie musi posiadać szkół na własność, one mogą i powinny być prywatne!
| Zgłoś do usunięcia
Nauczyciel 29-05-2015 20:02
Panie XXX co ma pan na myśli pisząc, że szkoły w Polsce są na "takim" poziomie. Przecież polscy uczniowie do tej pory osiągali jedne z lepszych wyników na świecie. To obecne reformy wzorowane na zachodnich obniżają poziom kształcenia. Przygotowywanie uczniów pod testy i ocenianie szkół w oparciu o wyniki tych testów to zmora współczesnej polskiej oświaty. Zachłysnęliśmy się zachodem. Teraz uczymy na modłę zachodnią, ale za wschodnie, czyli byle jakie pieniądze. Niedoinwestowane szkoły to największa bolączka szkół. A burmistrzowi wcale nie chodzi o jakość kształcenia, o więzi nawiązywane z dzieciakami na świetlicy, jemu chodzi o kasę. Jak najmniej wydać na szkoły. Dlaczego burmistrz tak zatroszczył się o młodych nauczycieli? bo stażyście zapłaci mniej. Pisze Pan,że najlepsze uczelnie to uczelnie prywatne, tu mnie pan zaskoczył, bo najlepsze uczelnie tj.Oksford czy Cambrige to uczelnie publiczne. A nasz UJ, UW, UAM to tez publiczne. Oj coś pan się mija z prawdą. Jeśli inne pana argumenty są tego samego pokroju to przestaje być pan wiarygodny. Nie wiem czyj interes pan tu prezentuje na forum. Wiem za to,że nie troska o dzieci i jakość pracy szkoły panu przyświeca. Proszę więc, aby nie kompromitował się pan dalej.
| Zgłoś do usunięcia
mieszkanka 29-05-2015 19:48
ja uwazam ze na swietlicy powinna byc osoba ktora kocha dzieci i lubi prace z dziecmi bo tam sa dzieci najmlodsze a nie takie zlaski aby zlecial czas i godziny.a dzieci na swietlicy w 5 to sa zdani na siebie .dzieci musza poprostu czuc sie dobrze na swietlicy.
| Zgłoś do usunięcia
xxx 29-05-2015 19:24
Przecież wyraźnie napisałem, że to ja uciekłem od tego syfu a nie że mnie wyrzucono. Jak inaczej nazwać dopełnianie 2h do etatu świetlicą inaczej niż "ściemą"? Wychowawca dedykowany do świetlicy jest w stanie zorganizować takie zajęcia na przestrzeni całego tygodnia, nawiązać więzi, a co zrobi nauczyciel wrzucony na 2h żeby sobie "odpękał" 2h w cieplarnianych warunkach? Właśnie o tym pisze burmistrz i ma tutaj niezaprzeczalnie rację. A co do prywatnych szkół: jeśli teraz stać nas na szkołę to i gdyby były prywatne byłoby nas stać. Edukacja traktowana byłaby o wiele poważniej niż teraz bo byłaby inwestycją i nikt nie wybrałby szkoły która przepycha za pieniądze, a taką która daje uczniowi jak najwięcej. Zauważ, że najlepsze uczelnie wyższe na świecie są prywatne a nie państwowe. Edukacja w polsce jest na takim poziomie właśnie dlatego że jest "bezpłatna"
| Zgłoś do usunięcia
Nauczyciel 29-05-2015 19:10
I wszystko jasne XXX. Jeśli tak wypełniałeś obowiązki nauczyciela to już rozumiem dlaczego nie pracujesz w szkole. Te twoje "ściemki" nie długo potrwały i ci podziękowano. Piszesz,że prywatne szkoły to nie miejsce na patologie. Faktycznie wtedy tylko bogaci będą kształcić swoje "cudowne" dzieci, a te "cudowne dzieci " będą musiały zdać do następnej klasy bo forsa tatusia będzie utrzymywała nauczyciela. Czyli de facto nauczyciel będzie robotnikiem-niewolnikiem bogatego tatusia. Ci zdolni, ale biedni będą wołami roboczymi u tych co to do trzech nie potrafią zliczyć. Nie wierzę ,że takie brednie wypisuje nauczyciel. Panie XXX ma pan racje tylko z jednym, szkoła to nienormalna praca, to praca dla porąbanych ludzi, którzy będąc tak upokarzani przez ministerstwo, samorządy i społeczeństwo nadal martwią się o wykształcenie i sprawy cudzych dzieci.
| Zgłoś do usunięcia
xxx 29-05-2015 18:30
Więc rozumiem, że akurat w tych 3h na świetlicy mają "okienko" na sprawdzanie klasówek i przygotowywanie się do zajęć. Bądź uczciwy i sam przyznaj że takiej ściemy to nie ma w żadnej innej pracy niż ta "świetlica". Tak się składa, że pracowałem jako nauczyciel ale postanowiłem uciec z tego marazmu do normalnej pracy. Jeśli szkoła nie może zapewnić godzin nauczycielowi to powinna zmniejszyć mu etat a nie wypełniać mu czas "ściemką" na świetlicy gdzie może wypić kawkę i sprawdzić klasówkę a dzieci zajmują się w tym czasie same sobą. Dlatego właśnie edukacja powinna być prywatna, tam nie ma miejsca na patologie.
| Zgłoś do usunięcia
Nauczyciel 29-05-2015 18:24
Dopełnienie etatu to nie dodatkowe zajęcie i dodatkowa płaca dla nauczyciela, ale wywiązywanie się z obowiązkowych godzin pracy. Roznoszenie ulotek poza szkołą byłoby dla nich faktycznie dodatkowym zarobkiem, tylko że wtedy sprawdzanie klasówek, przygotowywanie lekcji i wiele innych spraw musiałby załatwić ktoś inny. Może ty forumowiczu XXX zająłbyś się taką pracą? tylko najpierw musisz skończyć odpowiednie studia.
| Zgłoś do usunięcia
Nauczyciel 29-05-2015 18:14
Drogi forumowiczu XXX nie ośmieszaj się już więcej.Jeśli uważasz, że nauczyciel z "doskoku"nie jest w stanie wypełnić konkretnych zadań świetlicy to jesteś w wielkim błędzie. Zadania opiekuńczo-wychowawcze, a takie ma do spełnienia szkolna świetlica, to chleb powszedni każdego nauczyciela. Nauczyciele to nie tylko fachowcy w swojej dziedzinie to przede wszystkim pedagodzy dla których wychowanie i opieka nad dziećmi stanowi istotę ich zawodowego bytu. Dopełnianie etatu to nic innego jak wykonywanie pracy tylko nie na lekcji, a właśnie w świetlicy szkolnej. To wielka szkoda, że ludzie twojego pokroju, tak mało znający specyfikę pracy szkoły, wypowiadają się w kwestiach o których nie mają zielonego pojęcia.
| Zgłoś do usunięcia
xxx 29-05-2015 16:54
To niech sobie dopełniają etaty roznosząc ulotki ale poza szkołą. Świetlica nie jest od dopełniania etatów, ma przed sobą konkretne cele, których nauczyciel "z doskoku" nie jest w stanie realizować i o to właśnie chodzi. Ma chłop rację. A argument że nauczyciel z mniejszym doświadczeniem jest tańszy... no jest i co z tego? Czy to znaczy że jest gorszy? Staliście się na własne życzenie niewolnikami karty nauczyciela której tak bronicie i dobrze wam tak.
| Zgłoś do usunięcia
Nauczyciel 29-05-2015 12:55
Maciaszek nie ma pojęcia o problemach szkół. Bo cóż to za stwierdzenie " brak oferty dla młodych nauczycieli"? To kto komu składa ofertę? szkoła ma mieć ofertę dla nauczycieli? coś tu się komuś pomyliło. Praca świetlic - czy Maciaszek wie dlaczego część nauczycieli pracuje w świetlicach po 2 lub 3 godziny? Dopełniają tam etaty bo brak dla nich godzin. Bo realizują darmowe godziny karciane. Czy jest świadom tego ,że część kosztów pokrywana jest z Rady Rodziców bo nie ma pieniędzy np. na książki, pomoce dydaktyczne, bezpieczeństwo dzieci.Kasę bulą rodzice, kiedy on w tym czasie lekka ręką wydaję 55 tys. na kwiaty na ulicy na której ani nie ma ogródków kawiarnianych, ani miejsc do miłego spędzenia czasu, tylko płatne parkingi.Taki dobry i gospodarny z niego włodarz? WĄTPIĘ!Ręce opadają jak patrzy sie na jego rządy.
| Zgłoś do usunięcia
edukator 29-05-2015 12:35
jest na pliku i odpowiadam - Nauczyciel Dyplomowany - tak, zarzadzanie przez konflikt to jest jakaś metoda ale przeważnie kończy się to dla tego co wszczyna konflikt bardzo , bardzo niedobrze , jednoczy ludzi wokół konfliktu i wtedy boję się myśleć co może wyniknąć , rozwiązywanie problemów wymaga od wszystkich stron porozumienia
| Zgłoś do usunięcia
Nauczyciel dyplomowany 29-05-2015 12:18
Maciaszek wsadził kij w mrowisko i teraz nauczyciele pogryzą się sami. A cel jest jeden skłócić środowisko nauczycielskie i zrobić swoje. Nauczyciel stażysta dla samorządu jest tańszy. Nie ważne,że dopiero uczy się zawodu, nie ma doświadczenia, ważne że jest tańszym pracownikiem. Ale czy Maciaszek przejmuje się dziećmi? NIE! Kasa to jest dla niego najważniejsze. Źli dyrektorzy? A kto ich wybrał? Stanęli do konkursów i zostali wybrani przez jakże kompetentne komisje konkursowe. Burmistrz chyba wie kogo powołuje na stanowiska? Może więc zacząć reformy od siebie. Szkalowanie nauczycieli to zagrywka poniżej pasa.
| Zgłoś do usunięcia
edukator 29-05-2015 12:14
do czytelnika , przepraszam nie odniosłem się co do nauczycieli którzy osiągnęli wiek emerytalny ....to że nauczyciel osiągnął wiek emerytalny nie upoważnia dyrektora do rozwiązania stosunku pracy z nauczycielem - tylko od nauczyciela zależy czy stosowny wniosek o przejście na emeryturę złoży na ręce dyrektora czy też nie , jeżeli nie złoży to ma prawo do przyznania godzin dydaktycznych jak każdy inny nauczyciel , co do nadgodzin myślę że są sytuacje kiedy dyrektor podejmuje decyzję przyznające uzasadnione nadgodziny dla doświadczonego nauczyciela częściej niż np. nauczycielowi który co wchodzi w zawód nauczycielski , z logicznego punktu patrzenia - warsztat dydaktyczny nauczyciela dyplomowanego a nauczyciela np. . stażysty musi się różnić to tyle
| Zgłoś do usunięcia
edukator 29-05-2015 12:00
do Czytelnika , dyrektor szkoły wedle umocowania prawnego ma prawo przyznawania godzin poszczególnym nauczyciela , gdyż to On ma prawo do oceny pracy nauczyciela to On kształtuje politykę zatrudnieniową w szkole , przy podziale godzin kieruje się z pewnością poziomem wiedzy - patrz stopień awansu zawodowego danego nauczyciela , jego aktywnością , jak również praca nauczyciela podlega okresowemu ocenianiu przez dyrektora a to również może mieć wpływ na dodatek motywacyjny , nagrody itp. to wszystko jest w oparciu o bezpośrednią wiedze dyrektora oraz na podstawie aktów prawnych wewnętrznych i zewnętrznych jak regulaminy wynagradzania nauczycieli , Karta Nauczyciela , przepisy ustawy o systemie oświaty itp. ponadto każdy dyrektor szkoły przy ocenie pracy nauczycieli - którą przedstawia , każdorazowo , nauczycielowi w formie rozmowy wskazuje ewentualne kierunki poprawy "warsztatu nauczycielskiego " dyrektor musi się kierować się obiektywizmu i zasadą tworzenia dobrej atmosfery w szkole to tak wygląda najogólniej
| Zgłoś do usunięcia
czytelnik 29-05-2015 11:07
Do Roy oraz Edukator- widzę Panowie/Panie że na prawdę macie wiedzą z tego zakresu i absolutnie popieram, że trzeba stosować się do zapisów prawda-chcemy żeby przestrzegali je inni toteż przestrzegajmy je sami. Oczywiście iż obecnie rządzący Burmistrz zapewne wykonał bardzo ładny gest , który ma charakter populistyczny, jednakże na fali tego artykułu prosiłbym o wyjaśnienie(gdyż nie mam żadnej wiedzy w tym temacie) czy faktycznie dyrektor szkoły może sobie dowolnie ustalać kto i ile ma etatów i jaki zakres obowiązków- bo jeżeli tak to pomysł może nie tyle wpłynięcia na dyrektorów co zasygnalizowania, że nauczyciele którzy osiągnęli wiek emerytalny może nie od razu powinni iść w kapcie do domu, ale jednak zwalniać pewną ilość godzin, nie brać dodatkowych zajęć itp?
| Zgłoś do usunięcia
ROY 29-05-2015 08:44
do edukatora , masz wiele racji i przytaczasz zapisy prawa, tylko mam wrażenie że niektórym wydaje się iż są ponad prawem i uważają iż te kwestie ich nie dotyczą , a co do uprawnień organu samorządu nad szkołami 100% racji gdyż jest wiele przypadków naruszania przez organ samorządu przepisów prawa rozszerzający swe uprawnienia , a przecież ustawa o systemie oświaty określa kompetencje samorządu i tak art. 5 ust 7 pkt 1 i 3 mówi że Burmistrza , Wójt , Prezydent jest organem prowadzącym szkoły i placówki , odpowiada za jej działalność ale jest tez art. 34 a ustawy oświatowej określający ZAKRES nadzoru nad działalnością szkoły i ta kwestię należy rozpatrywać łącznie. Nadzór ten obejmuje sprawy finansowe i organizacyjne w szczególności prawidłowość dysponowania przyznanymi szkole środkami budżetowymi oraz gospodarowaniem mieniem , przestrzegania przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy pracowników i uczniów jest również art. 39 ust3 ustawy oświatowej gdzie są wskazane uprawnienia dyrektora szkoły i ten przepisów nie daje prawa organowi samorządowemu uprawnień do określania kwestii organizacji pracy szkoły
| Zgłoś do usunięcia
edukator 29-05-2015 08:26
do czytelnika , jakoś w tym kraju się porobiło dziwnie , jest prawo, które należy przestrzegać i dotyczy to rządzących i tych innych obywateli , nie możemy się nauczyć jednego , prawo należy stosować a nie interpretować ,w szczególności dotyczy to rządzących , nie można koniunkturalnie naginać zapisów prawa , albo mam uprawnienia ustawowe albo nie mam koniec kropka
| Zgłoś do usunięcia
czytelnik 29-05-2015 08:16
Do edukator- bardzo cieszy Nas znajomość prawa którą Pan/Pani prezentuje, dlatego głoś Burmistrza odbieram jako-co prawda za wiele nie mogę ale głoś mam i swoją opinię wyrażę. No chyba, że Pan/Pani twierdzi, że nic nie może i będzie szkoła rządzić się własnymi prawami i nic innym do tego?
| Zgłoś do usunięcia
edukator 29-05-2015 07:21
szkołą kieruje dyrektor a w związku z tym dyrektorzy szkół nie są pracownikami samorządowymi , zwykle jest tak że powierza się nauczycielowi stanowisko dyrektora szkoły ( art. 36 ust 1 uops) , jeżeli powierzono to znaczy nawiązano stosunek pracy i w tedy dyrektor jest pracownikiem szkoły ( wyrok z dnia 11.09.1998 , II UKN 196/98) oznacza to że Burmistrz Prezydent Wójt w stosunku do dyrektora szkoły nie ma uprawnień nadanych z mocy art. 30 ust 2 pkt 5 czyli nie zatrudnia ani nie zwalnia tylko powierza lub odwołuje dyrektora . Art. 33 ust 5 uops stanowi że burmistrz wykonuje uprawnienia bezpośredniego przelozonego w stosunku do pracowników urzędu oraz kierowników gminnych jednostek organizacyjnych , takich uprawnień nie ma w stosunku do dyrektora szkoły , zgodnie z KN sa to niektóre uprawnienia jak np. ocena pracy dyrektora przy udziale nadzoru pedagogicznego , stwierdzenia wygaśnięcia stosunku pracy czy też postepowanie dyscyplinarne a więc jak wyżej potwierdza to wyrok NSA w Warszawie z dnia 24 listopada 1999 IISA 1735/99 zgodnie z którym : zarząd gminy w osobie burmistrza nie jest organem zarządzającym szkołą w rozumieniu art. 31 KP dokonującym za szkołę czynności prawnych z zakresu stosunku pracy wobec dyrektora , z tego wynika że zarząd gminy ( patrz Burmistrz ) powołuje i odwołuje dyrektora lecz nie wynika że Burmistrz poprzez powołanie dyrektora uzyskuje względem niego kompetencje w zakresie w jakim przepisy prawa pracy upoważniają pracodawcę do kierowania praca podporządkowanych mu pracowników . Dyrektor szkoły jest pracownikiem szkoły a nie zarządu gminy ( patrz Burmistrz) , nie ma bezpośredniego przełożonego kierującego jego pracą , ponadto dyrektor szkoły jest pracodawcą który zobowiązany jest prawnie do stosowania INNYCH aktów prawnych wynikających z zakresu m.in z zakresu prawa pracy , ustawy o systemie oświaty , oraz wszelkich innych rozporządzeń dotyczących funkcjonowania jednostki oświatowej to tyle co do znajomości uprawnień Burmistrza dodać jedynie należy że w ustawie o systemie oświaty jasno sa sprecyzowane uprawnienia organu samorządowego ( patrz Burmistrz ) wobec szkoły i dlatego należy stwierdzić że to jedynie do kompetencji dyrektora należy organizacja pracy szkoły w tym przedłożenie arkusz a organizacyjnego szkoły organowi samorządowemu , który nie ma prawa ingerowania w indywidulane zapisy godzin dla poszczególnych nauczycieli , przydział godzin wynikający z arkusza organizacyjnego szkoły jest w zakresie uprawnień dyrektora szkoły i tylko dyrektora szkoły , który jest zobowiązany do takiego przydziału godzin dla poszczególnych nauczycieli aby mogli zrealizować program nauczania , uważam że arkusz organizacyjny szkoły i zawarte zapisy są forma oceny merytoryczna pracy dla poszczególnych nauczycieli przez dyrektora szkoły zgodnie z uprawnieniami ustawowymi , organ samorządu analizując arkusz organizacyjny szkoły ma tylko uprawnienia związane z uprawnieniami wynikającymi z ustawy o systemie oświaty w zakresie finansowych skutków organizacji pracy szkoły , i to tyle
| Zgłoś do usunięcia
przedsiębiorca 28-05-2015 21:55
A zauważyliście, że szkoła szkole nie równa? Jedna ma lepszą ofertę, a inna gorszą? I rodzice to widzą i posyłają dzieci do tych szkół, które mają lepszą ofertę? M. in. stąd nadgodziny w jednych szkołach i brak godzin w innych. To tak jak z przedsiębiorstwami: firma dobrze zarządzana i produkująca dobry towar ma zbyt i zatrudnia ludzi, daje nadgodziny. Firma, która jest gorzej zarządzana ma problem. Proste.
| Zgłoś do usunięcia
ROMAN 28-05-2015 20:52
Cieszę sie,ze ktoś zauwazył te dyproporcje.
| Zgłoś do usunięcia
Fakir 28-05-2015 19:55
jak wyżej...
| Zgłoś do usunięcia
kolanka 28-05-2015 18:24
super.nauczyciele emeryci powinni ustapic miejsca mlodym kreatywni.w szkole napewno jest ciezka praca to emeryci powinni odpoczywac a nie blokowac etaty mlodym.napewno i dzieci beda z tego zadowoline.
| Zgłoś do usunięcia
Uczony 28-05-2015 17:26
Ja myślę, że nie dotyczy to tylko młodych nauczycieli. Dotyczy to braku obiektywnego widzenia problemu przez zarządzających placówkami oświaty podległych Gminie Miejskiej Koło. Dyrektorzy i doradzający im zastępcy nie są sprawiedliwi w dzieleniu nadgodzin, dodatków motywacyjnych i ocenie pracy swoich podwładnych. Faworyzują tylko niektórych, zwykle tych, którzy "poklepują ich po plecach" dla własnych korzyści. Nie ma zgody między kadrą nauczycielską, bo zarządzający nie mają pojęcia o podstawowych funkcjach zarządzania, o planowaniu, organizowaniu, koordynowaniu i motywowaniu oraz o kontrolowaniu . Mają braki w tym zakresie.
| Zgłoś do usunięcia
ciekawy 28-05-2015 16:59
Widzę że po Panu M mamy drugiego znawcę oświaty.
| Zgłoś do usunięcia
xxx 28-05-2015 16:26
Brawo P. Burmistrzu jestem pod wrażeniem. W jednych szkołach nadgodzin ful a w innych do etatu brauje. A młodzi bez szns bo starzy wyjadacze muszą zarobić.
| Zgłoś do usunięcia
wyborca 28-05-2015 15:35
taka sytuacja w szkołach to wina dyrektorów placówek.Młodych nauczycieli w ogóle się prawie nie zatrudnia bo trzeba dawać starym nadgodziny.a wynika to z durnej ustawy o średnim wynagrodzeniu z której to rząd mimo nacisków samorządów nie chce się wycofać.Widocznie ma w tym jakiś cel.W efekcie doprowadzi do zapaści polskiego szkolnictwa, bo młodzi będą uciekać od zawodu ,bo nie wolno ich zatrudniać.Brawo dla p.Burmistrza że zaczyna dostrzegać ten problem.
| Zgłoś do usunięcia
nauczyciel mlodego pokolenia 28-05-2015 15:24
W końcu ktoś zainteresował się ciężką sytuacją młodych nauczycieli, którzy są spychani na margines w kolskich szkołach!
| Zgłoś do usunięcia